'zwykły kłamca... przyszedłem ze szkoły - jak zwykle... jak zwykle zjadłem obiad... ojciec - jak zwykle - nic nie mówił, tylko czytał gazetę - jak zwykle... poszedłem do siebie - jak zwykle podciąłem żyły... jak zwykle popłynęła czerwona krew (liczyłem na niebieską)... ojciec - jak zwykle przyszedł i - jak zwykle - rzekł: nie śpij w dzień synu - jak zwykle... już wstaję tatusiu - powiedziałem jak zwykle... a nigdy wcześniej go nie okłamałem...'




 

Życie choć piękne....


Można mówić wiele mądrych rzeczy na temat wartości ludzkiej egzystencji, najlepiej jednak ukazują ją poszczególne przykłady. Mam na myśli tych ludzi, którzy żyli na tyle godnie, by mówić o nich dobrze już za życia, a czcić jak najszybciej po śmierci - ale są też tacy, których nienawidzi się nie mając z nimi nigdy doczynienia, którzy swoim bytem przyczynili się nie tylko do własnych tragedii, ale do tragedii innych. Kiedyś ktoś powiedział mi, że jest ,,zbyt stary, by czuć nienawiść", ale to chyba odnosi się tylko do tych, którzy nigdy nie doświadczyli życiowego dramatu, zwłaszcza takiego, który zostałby spowodowany ingerencją osób trzecich. Bo czy można wybaczyć wszystko. Dziś jest ten wyjątkowy dzień, który wywołał euforię całego narodu Stanów Zjednoczonych, aczkolwiek to co piszę nie ma bezpośredniego związku ze ,,zlikwidowaniem'' terrorysty, tylko ze zdarzeniem mającym miejsce w mojej okolicy. Pomimo nagłośnionego apelu o zachowanie przezorności w majowy weekend, kierowcy zdają się wiedzieć lepiej na ile mogą sobie pozwolić. 20letni chłopak potrącił przechodzącą na przejściu dla pieszych 23letnią dziewczynę, która zmarła na miejscu. Być może to mała różnica wieku między nią a mną, a może fakt, że było to tak blisko mojego osiedla, powoduje, że czuję się wstrząśnięta tym pojedynczym wydarzeniem. Osobiście moja wstrzemięźliwość alkoholowa opanowuje mnie do tego stopnia, że słysząc hasło ,,długi weekend'' odkładam na parę dni kluczyki od auta w bezpieczne miejsce i zapominam o istnieniu tego pojazdu. W pierwsze dwa dni majówki zginęło w wypadkach 20 osób, a liczba pijanych kierowców to około 1000 (należy pamiętać, że nie wszystkich udaje się złapać). Taki jest właśnie nasz szacunek do życia - własnego i cudzego. O zgrozo, wszyscy kochaliśmy papieża, a nie potrafiliśmy jego beatyfikacji świętować w należyty (czyt. inny niż przy butelce) sposób. Życie choć piękne, tak kruche jest...

zapisane.. 2011-05-02 20:06:50
skomentuj (0)
dotyk


Moze zbyt szczesliwi
By raj mógl za dlugo trwac
Mój krzyk - Nie odchodz, nie odchodz!
I zostal mi Twój slad.


zgasiłam papierosa. wiem, że moje życie - tak odbiegające od ideału - nie jest jednak najgorszej jakości. mam to miejsce, do którego powracając czuję wielki sentyment. tylko ta piekielna, wciąż nawalająca, klawiatura mojego laptopa... gubi moje myśli.  wiem jedno - w życiu różnie bywa - ale jakby się nie działo zawsze ma się te głębokie uczucia przywracające retrospekcje w miejscach, w których już byliśmy - a któż z nas nie czuje tego nasuwającego się na usta uśmiechu, który wywołują wspomnienia lat dziecinnych, gdy wszystko (im bardziej szalone, tym bardziej zakazane) miało swój własny sens... dziękuję Bogu za moje piękne miasto, którego nigdy nie zamieniłabym za ,,szmaragdy i diamenty''. i choć rzadko używam caps locka uznaję nad wyraz za stosowne ujawnić to wielkimi literami: KOCHAM BIAŁYSTOK.

zapisane.. 2011-02-17 23:45:16
skomentuj (1)
każdy na coś czeka

ostatnio dochodzę do wielu przygnębiających wniosków, wydaje mi się, że życie niektórych ludzi jest bardzo smutne. przykro jest mi widzieć przemijające bez echa ambicje zdolnych ludzi, marnujące się talenty, ograniczający lub ograniczony styl życia. jest mi tak przykro, że aż boli mnie głowa i lepiej pójdę spać. o !


zapisane.. 2010-05-09 22:56:20
skomentuj (0)
strangelove

  Sometimes... I know I should qiut living my dream life, I know there're many things I should change in my point of view, I know there're many things about me that upset you. And I can not control myself, I can't stop myself from telling you things, that I regret after all. But this is me.. This is who I am, and if being me is so bad then.. I will stop. I will stop being me and I will not be for you anymore. The memories are the only paradise, from noone can kick us out. You don't have to remeber me, if these memories were so bad like I was to you. I won't stop being me though, I will not forget but you will I think...


zapisane.. 2010-02-23 23:02:48
skomentuj (0)
czy to świat jest zły, czy ty?

Główną zastanawiającą mnie ostatnio kwestią stała się ludzka godność. Mianowicie, szalenie zaskakuje mnie zachowanie coponiektóych osób, z którymi mam styczność, i poczucie wyżsżości. Cholernie odczuwalne poczucie wyższości osób zupełnie niekompetentnych. Być może cały fakt wynika z różnic środowiskowych - ja zostałam wychowana w przekonaniu, że nie należy unosić się pychą - i bardzo żałuję, że tak niewielu z moich rówieśników oswojono z podobnymi wartościami. Bo żeby tak drastycznie demonstrować przekonanie o czyjejś niższości - na prawde wypadałoby być kimś...


zapisane.. 2009-06-02 01:07:35
skomentuj (0)
egeee

miesiac temu, kiedy mnie zostawial, troche zaczelo przewracac sie w mojej glowie, ale ostatecznie doszlam wowczas do wniosku, ze dobrze, ze tak sie stalo; ze samej (czyt. nie zwiazanej) bedzie mi latwiej, bo tak na dobra sprawe altruizm polega przeciez nie tylko na niesieniu pomocy, ale rowniez na swiadomosci, ze nie powinno sie jej oczekiwac, bo przeciez obarczajac kogos swoimi problemami, wcale mu nie pomagasz - wrecz przeciwnie. tak wiec cieszyl mnie fakt, ze juz nie wybuchne ktoryms z moich humorow w sluchawke i tym samym ogranicze szanse popsucia jego nastoju do 0. on nie wybuchal swoimi, on byl dobry. a ja? a ja dzisiaj znow wybuchlam placzem. tak jak miesiac temu.

,,wielka milosc nie wybiera, czy jej chcemy nie pyta nas wcale''


zapisane.. 2008-08-02 05:51:48
skomentuj (1)
nie bede juz usmiechac sie, gdy jest zle..

nie poczulam tej zimy.. 3 dni to zdecydowanie za malo, by zachlysnac sie intensywnoscia bieli sniegu.. by poczuc mroz, ba - by miec go dosc.. to za malo, by poczuc odwage na spotkanie z toba, choc byles jednym z glownych celow powrotu.. do domu, ktory opuscilam, zeby zapomniec, i do ktorego chcialam wrocic, bo zapomniec sie nie udalo.. ne wzielam pod uwage tylko tego, ze w twoim zyciu rowniez wiele sie zmienilo i ze w gruncie rzeczy bedzie mi jeszcze ciezej.. nie pomyslalam o tym.. ze mozesz byc beze mnie tak zwyczajnie... szczesliwy.

zapisane.. 2006-02-25 16:43:19
skomentuj (7)
 


'jest mi źle, jeszcze gorzej... biore relanium, albo lepiej - podcinam żyły siadam wygodnie w jeszcze białej wannie napełnionej jeszcze przeźroczystą wodą... jest jak co dzień - normalnie... obok w pokoju pogrywa magnetofon - jakaś tam stara polska melodia... woda robi się czerwona a ja czuję się jakoś inaczej - pewnie przez kolor czerwony wody... myślę o zeszłorocznym bożym narodzeniu i o tym, czy nie mam żadnych długów... woda robi się bordooowa... w każdym razie ciemno brunatna... muzyka z ma gne toooo fonu przyy yyy ggggaaaa sssa słyyyyyy szeeeeę ty l ko po je d y nnnnnnnnnnnnnncze sł oooooo wwwaaaaaaach jak miiiiło pioseeeeeee nki i wwiiiiidzę ciiiiiiieeeeeeeeeemno ść i wwiiiiidzę nie juuuuuuż nie w wwwww wii dzzzę b czy b yyy a mi sz'


 
{smscontact}